"Lokatorka" - JP Delaney

Tytuł: Lokatorka
Autor: JP Delaney
Wydawnictwo: Otwarte
Rok wydania: 2017
Premiera: 14.06.2017


"Emma już nie mieszka przy Folgate Street 1, na jej miejsce wprowadza się Jane. Obie lokatorki, obecna i była, są do siebie bardzo podobne: kolor włosów, rysy twarzy, pragnienie rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Ultranowoczesne mieszkanie wymaga dostosowania się do surowych reguł narzuconych przez właściciela, ale wydaje się idealne do porządkowania życiowego chaosu. Kobiety łączy coś jeszcze – enigmatyczna więź z łaścicielem apartamentu. Jednak po pewnym czasie obok pożądania pojawia się niepewność i niepokój.

Co różni Emmę i Jane?
Emma już nie żyje, Jane jeszcze tak."




Na samym początku nie byłam w ogóle chętna do przeczytania tej książki. Po okrzyknięciu jej drugą "Dziewczyną z pociągu" powiedziałam sobie w duchu "Oooomijać szerokim łukiem!"  Jednak po przeczytaniu pierwszych recenzji moje zdanie zaczęło się zmieniać i nasunęła mi się myśl, że sama sprawdzę co w niej jest takiego, że nie można się od niej oderwać.

Ze mną nie było tak, że nie mogłam się oderwać. Przez pierwszą połowę książki wręcz się odrywałam.. na dzień lub dwa żeby odpocząć. Za Chiny ludowe nie mogłam się przyzwyczaić do stylu autora. W konsekwencji, czytanie książki zajęło mi tydzień (z czego 5 dni pierwsza połowa).
Ale! Cieszę się, że przebrnęłam. Teraz, kiedy już jestem po, wiem że to w jaki sposób książka jest napisana jest G E N I A L N E! Autor wykazał się na prawdę dużym sprytem łącząc wydarzenia przeszłe z teraźniejszymi. I to nie jest takie zwykłe łączenie. Ciężko mi to ubrać w słowa, ponieważ z czymś podobnym nie spotkałam się nigdy. 

Jak już pisałam początek był ciężki; jedna z głównych bohaterek doprowadzała mnie do szału; parokrotnie myślałam, żeby zwyczajnie ominąć całą jej historię i skupić się wyłącznie na tej drugiej. Ale! Nie róbcie tego pod żadnym pozorem czytając tę książkę! Wierzcie mi, że jak już przebrniecie, to to co później zaczyna się dziać przechodzi ludzkie pojęcie. 

Niewątpliwie jest to jedna z tych książek, które zostają w pamięci na długo. 

Co jest takiego niezwykłego dla mnie w tej książce? To, że od pierwszej strony zostajemy wpleceni w tajemnicę domu, który zamieszkuje poprzednia i obecna lokatorka. Dom jest dziwny, jedyny w swoim rodzaju. Autor umiejętnie opisał wygląd zewnętrzny oraz jego wnętrze. Jak wiecie nie lubię zbyt dużo opisów, tutaj ich ilość była odpowiednia. Byłam w stanie dokładnie wyobrazić sobie każdy szczegół tego mieszkania.  
Bohaterowie są niezbyt normalni - wiem to mocne słowa; ale gdy o nich myślę, od razu właśnie one przychodzą mi do głowy. Mimo to zostały one doskonale wykreowane, do tego stopnia, że zaczęłam rozumieć ich działania. Tak... zrozumiałam motyw działań osób niezbyt normalnych - wiem jak to brzmi.

Do ostatniej strony byłam wodzona za nos. Co z tego, że przypuszczałam jakie może być zakończenie skoro po drodze pojawiało się tyle nowych faktów, że co rusz byłam zaskakiwana - a to w książkach uwielbiam najbardziej. 

Odkąd skończyłam znajduję się w lekkim osłupieniu. Przyznam, że po przeczytaniu recenzji spodziewałam się czegoś innego; ale nie piszę tego w sensie negatywnym. Po prostu myślałam, że ta książka opowiada inną historię. To co ona zawiera nie da się ot tak napisać, by nie zdradzić za dużo fabuły. To po prostu trzeba przeczytać! 


Podobno trwają pracę nad ekranizacją. Nie mogę się doczekać. Jednak jak zwykle, polecam najpierw przeczytać książkę.

Moja ocena 8/10

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte


16 komentarzy:

  1. Ostatnio jest tyle pozytywnych opinii na temat tej książki, że aż żal po nią nie sięgnąć!


    https://pomiedzyrozdzialami.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie trzeba po nią sięgnąć ☺️

      Usuń
  2. Spodziewam się czegoś dobrego, ale tak naprawdę to nawet nie wiem czego. Nie do końca nawet wiem o czym ona jest, bo staram się unikać spoilerów - o wiele bardziej lubię podjeść do książki z czystą głową.:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ok, zaciekawiłaś mnie :) Książkę widziałam, ale jakoś sam wygląd nie intrygował mnie. O ogóle nie byłam zainteresowana o czym jest. Jednak po przeczytaniu Twojej recenzji zaczynam mocno rozważać jej zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Cieszę się że Cię zaciekawilam. Na prawdę jest to pozycja godna uwagi ☺️

    OdpowiedzUsuń
  5. ja lubię najpierw zobaczyć film :D hehe pamietam jak oglądałam bastion 4 h film :D masakra totalna nuda ale mega zawikłany kupiłam ksiązkę Kinga i doszłam do połowy :D też nuda :D zaś mój tato twierdzi ze jest świetna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam w takim razie przeczytać Zieloną Mile, jeśli jeszcze nie miałaś okazji 😉

      Usuń
    2. Lokatorkę też przeczytałam, i tak jak pisałam Ci na ig, genialna :) takie książki uwielbiam :) aż czasami się zastanawiam co będę szła do pracy lepiej książkę przeczytam :D

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. A jakie książki lubisz? :)

      Usuń
    2. uwielbiam tematykę drugiej wojny światowej np. Niemka ( książka mega płakałam na końcu jak bóbr) , Azyl ( cieżko się czyta bo jest mnóstwo opisów zwierząt), Mischling czyli kundel ( o traktowaniu bliźniąt w obozach koncentracyjnych), Światło pomiędzy oceanami ( piękna historia) . Ale też dramaty, sensacje - Walet Pik , kryminały, horrory czy thrillery :D Czasami jakiś romans czy historia z psem, kotem w tle :D Ostatnio czytałam Joyland i Rękę mistrza Kinga :) obie zajebiste :D i obie trafiły na listę moich bestsellerów :D

      Usuń
  7. Książka mnie bardzo intryguje. Już zamówiłam i czekam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo koniecznie daj znać czy Ci się spodobała :) pozdrawiam :*

      Usuń
  8. swietna recenzja chyba ja kupie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 | Recenzje książek | , Blogger