Instagram - do czego to wszystko zmierza
Dzisiaj nie będzie recenzji książki. Jednak zachęcam do zrobienia sobie kawy/herbaty czy czegoś co lubicie, przeczytania i podzielenia się swoim zdaniem :)
króki wstęp.
Kiedy zakładałam Instagram wszystko było pięknie, ładnie i kolorowo.
Było to w roku 2012, kiedy Facebook kupował tę aplikację liczącą raptem 30 milionów użytkowników (w kwietniu tego roku zanotowano ich już 700 milionów), jednak nic wtedy nie zapowiadało, że stanie się to co się dzieje obecnie.
Aplikacja była dobrą alternatywą i miejscem do poznania ludzi, których łączą te same pasje. Co prawda jeszcze wtedy prowadziłam prywatne konto, na którym wrzucałam słabej jakości zdjęcia, różnych przypadkowych rzeczy. Nie przejmowałam się czy obserwatorów mi przybywa czy ubywa, ani czy dostanę serduszko za wstawione zdjęcie. Obserwowałam głównie znajomych z uczelni i pracy.
Trwało to wszystko 4 lata.
początki bookstagrama.
W 2016 zaczęłam obserwować konta bardziej tematyczne, w tym książkowe, kawowe, itp. Zainspirowałam się i bach! w jeden dzień dumna założyłam swoje konto książkowe. Później dołączył Tom, a jeszcze później kawa :) Wraz ze wzrostem followersów zaczęło mi co raz bardziej zależeć, aby zdjęcia które wstawiam były dobrej jakości. Kupiłam nowy telefon, bo w starym obiektyw wołał o pomstę do nieba. Wszystko szło pięknie i ładnie... poznawałam co raz więcej z Was i cieszyłam się każdym dniem, aż do pewnego momentu.
Od mniej więcej maja tego roku coś się zmieniło. Najpierw usunęli chronologię zdjęć, przez co zamiast widzieć najnowsze posty widzę raz post z przed minuty, by po chwili zobaczyć z przed 4 dni, to przełożyło się na znaczny spadek zasięgów.
Później pojawiły się posty sponsorowane, które nie wiem jak Wam, ale mi dosłownie zalały tablicę. Był taki tydzień, że na 10 zdjęć widziałam 5 sponsorowanych. I o zgrozo były to jakieś salony fryzjerskie - położone 300km ode mnie, albo pieluchy dla dzieci, których przecież nie mam. Później chyba to poprawili, bo liczba się znacznie zmniejszyła. Po tych wszystkich kombinacjach zaczęłam się mocno interesować tym co wprowadza Instagram i czemu to wszystko ma służyć (teraz już wiem, że i tu zadziałało przysłowie - jeśli nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze).
zmiany.
Po przeczytaniu wieeelu artykułów, przekopaniu kilku forów i zapoznaniu się z opiniami użytkowników, dowiedziałam się, że np. jest takie zjawisko jak 'shadowban', polega to na tym, że Instagram nakłada takiego bana na dane konto i wrzucane zdjęcia nie są widoczne pod danymi hasztagami. Podobno trzeba się mocno postarać, żeby takiego bana dostać, ale nikt do końca nie wie co trzeba przeskrobać, więc ciągle lepiej mieć się na baczności. Podobno ktoś kto wrzuca non stop te same tagi może dostać tzw. shadowban.
Nie wiem czy wiecie, że istnieje również cała masa tagów, które są zablokowane i jednym z nich jest np. #books - podobno dlatego, że jest podobne do #boobs. Co za absurd... no ale jednak!
Tagi, które są zablokowane nie pokazują wogóle nowych postów. Taki komunikat wygląda tak:
Co dalej?
limity.
Były one zawsze, jednak Instagram na prawdę zaczął robić porządki - co mnie nie zdziwiło, bo faktycznie ilość fejkowych kont lub tych które szerzą treści pornograficzne i inne niezgodne z Regulaminem były ogromne. I sama często zgłaszałam takie konta do likwidacji.
I znowu - wszystko by było pięknie i ładnie, jednak coś jest zdecydowanie nie tak. Zwykłych użytkowników biorą za spamerów - sama tego właśnie doświadczam (od trzech dni mam zablokowaną możliwość dawania ludziom serduszek), bo podobno robiłam to w niewłaściwy/zbyt szybki sposób. Jeśli się mylą mogę oczywiście to zgłosić - zgłaszałam. Nie działa.
Przeżyję, w końcu to tylko aplikacja.
Jednak na prawdę szczerzę współczuję firmom, dla których Instagram (jak i inne social media) to narzędzie do pozyskiwania potencjalnych klientów oraz komunikacji z rynkiem.
Współczuję również osobom, które mają wiele współprac z firmami i te zasięgi są im po prostu na sztuczno ucinane.
co dalej? nie wiem.
Nie wiem do czego to wszystko zmierza, ale moim zdaniem idzie to w niewłaściwym kierunku. Odbija się na zwykłych użytkownikach, którzy po prostu chcą być aktywni.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie po to obserwuję jakiś profil, żeby widnieć w jego statystykach jako "followers" tylko jeśli już to robię, to znaczy że interesuje mnie to co wrzuca i chciałabym to widzieć! Tylko tyle, ale jednak aż tyle.
Mam nadzieję, że już teraz jest ktoś kto potrząśnie tymi, którzy wprowadzają te "dobre zmiany" lub ktoś, kto właśnie siedzi z kolejnym kubkiem kawy i tworzy miejsce, które stanie się alternatywą.
Sama narazie sobie nie potrafię wyobrazić Internetu bez Facebooka czy Instagrama, ale w końcu - wszystko przemija...


Dokładnie... nie wyświetlają zdjęć
OdpowiedzUsuńchronologicznie, bo niby sami dobierają co mi się bardziej podoba, ale przecież skoro obserwuje dane konto, to chcę widzieć jego treść, absurd! Ja niestety dołączyłam właśnie w maju...
no to mnie bardzo rozwalało, swego czasu nawet się śmiałam, że na pewno Ig lepiej wie co ja chce oglądać... niestety robi się to co raz mniej śmieszne. :/
UsuńNiestety, ale instagram zmierza ku końcowi... Aplikacja miała swoje plusy, jednak ostatnio praktycznie one nie istnieją. Zauważyłam też, że na moim prywatnym koncie(również ustawionym jako publiczne) wszystko działa sprawniej. Tak jakby instagram specjalnie psuł radość osobom prowadzącym np.bookstagramy. Ostatkiem nadzieji wierzę, że aplikacja przestanie się psuć. Ale,nadzieja matką głupich...
OdpowiedzUsuńPs. Dziwne, że mi jeszcze nie dali bana...
Pozdrawiam,
Patrycja
Kredziarecenzuje.blogspot.com
mi się wydaję, że o ile kiedyś osoby które regularnie publikowały itd mogły dotrzeć do szerszego grona odbiorców to teraz jest na odwrót. To ma służyć jedynie temu aby wykupować posty sponsorowane..... :/ :/ zarzekania się Fb i Ig do tego że nigdy korzystanie z nich nie będzie odpłatne można poniekąd wsadzić między bajki. Bo owszem możesz być na darmowym.. ale co z tego jak jesteś w pewnym sensie nie widoczna. smutne to.
Usuńostatnio jak wykupuje reklamy na fb zniknęła opcja publikowania ich też na ig...
Usuńteraz jest audience network :)
Usuńa cóż to takiego znowu wymyślili? :|
UsuńSzkoda, że tak się dzieje. Zniechęca to użytkowników i mnie osobiście mocno irytuje.. Kiedyś działo się tak z Facebookiem, dlatego teraz prawie tam nie zaglądam.. Jeśli nic się nie zmieni.. czarno to widzę :/ Mam tylko taką nadzieję jak Ty, że ktoś teraz siedzi i tworzy coś równie dobrego jak Instagram ☺
OdpowiedzUsuńPowiem Ci szczerze, że mnie to aż demotywuje. Też na fb przestałam zaglądać, robię to sporadycznie. Kiedyś włączenie komputera wiązało się z odpaleniem fb, teraz niekoniecznie.
UsuńWiesz, ja mam początki dokładnie takie same jak Ty, Beatko, zaczynałam kilka lat temu od konta prywatnego, na które wrzucałam różne niezwiązane ze sobą rzeczy, dopiero od jesieni zaczęłam interesować się bookstagramami i na taki przekształciłam swój Instagram... I mimo, że być może nie zwracałam aż tak bardzo uwagi na to, co się dzieje, to te ciągłe sponsorowane posty z tematyką, która mnie nie interesuje, bądź dawne posty, zamiast najnowszych, to już jest irytujące... Podobnie jak Ty mam obawy do czego to zmierza... Z FB praktycznie już nie korzystam, nie chciałabym zrezygnować również z IG... Świetny tekst :*
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
shevvolfxczyta.blogspot.com
kochana ja również mam bookstagram od jesieni ♥, dokładnie od października 2016 roku :) teraz widzę, że Ty również od tego samego miesiąca :)
OdpowiedzUsuńdziękuję za miłe słowa dotyczące tekstu... szkoda, że wszelkie apele społeczności instagramowej do twórców nie trafiają.
Instagram strasznie przegina. Zasięgi drastycznie spadają i ten brak chronologii.... Doprowadza mnie to do szału. Im mniej jestem aktywna na Instagramie tym lepsze wyniki. Do czego to wszystko zmierza? Na pewno nie jest to nic dobrego 😬
OdpowiedzUsuńo, no to może jak teraz nie będę aktywna (przymusowo) to coś się magicznego zadzieje... choć nie bardzo w to wierzę.
UsuńJest coraz gorzej, sama zauważyłam, że w przeciągu tygodnia liczba kont, do których docierają moje zdjęcia zmniejszyła się prawie o połowę (2000) :o zdjęcia dodaję raczej często i regularnie, więc pewnie liczą na to, że wykupię sponsorowanie postów - no chyba nie. Zastanawiam się, czy nie przełączyć się znowu na konto osobiste, bo to firmowe jest do niczego :/ Niestety prawda jest taka, że jeżeli nic z tym nie zrobią, to Instagram zacznie powoli zanikać, nawet mi samej nie chce się już czasem przeglądać tych zdjęć, bo mnóstwo w nich postów sponsorowanych i jakichś starych fotek sprzed tygodnia, które nie wiedzieć czemu, nie wyświetliły się na stronie głównej od razu po dodaniu.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
roksa_reads
polecam przełączenie na konto osobiste. niektóre źródła podają, że wtedy zasięgi idą w górę.
UsuńProwadzę bookstagrama od lutego 2016 roku i również zauważyłam te niepokojące zmiany. Najbardziej ze wszystkiego irytuje mnie właśnie to nielogiczne wyświetlanie zdjęć... Jedno sprzed paru sekund, niektóre nawet sprzed dwóch tygodni... Jaki to ma sens? Nie mam pojęcia.
OdpowiedzUsuńDobrze, że chociaż na stories, użytkownicy wyświetlają informację, że dodali nowe zdjęcie... W innym wypadku nie wiedziałabym nawet, że coś opublikowali. Chyba, że wyświetliłoby mi się to po paru dniach...
o patrz... mi najstarsze pokazało z przed 4 dni. No ja wyświetlam na stories info bo faktycznie jak tego nie robiłam to miałam zasięgi jeszcze niższe.
UsuńNajstarsze pokazało mi się sprzed miesiąca :/ Zauważyłam za to, że jeśli jestem na IG i po prostu odświeżam, a nie wyłączam aplikacji to wtedy posty pokazuje się w miarę normalnie, ale nie jest to regułą...
UsuńOby wreszcie coś zmieniło się na lepsze...
A ja jakoś tego nie widzę, chociaż nie rozumiem tego blokowania serduszkowania u Ciebie. Z Instagramem miałam tylko jedne problemy - dodawałam opis, a on mi znikał i tak po milion razy. Lajkuję zdjęcia dość regularnie, więc może dlatego nie mam problemu z chronologią. Wszystko co najstarsze jest może z 24h. Czasami mi się tnie, ale to pewnie przez mój telefon i trochę boli mnie to, że zmniejsza jakość, ale poza tym... Uwielbiam tą aplikację i nie wydaje mi się, aby powstała alternatywa. Facebook, którego nie lubiłam nigdy, na to nie pozwoli. Oby tylko ulepszali to, co niektórym nie pasuje :).
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
http://pattzy-reads.blogspot.com/
w momencie gdy przekroczysz 30 tagów to opis się nie pojawia -> może to było przyczyną.
UsuńMi nawet nie przeszkadzają posty sponsorowane - mogę je po prostu ominąć. Chociaż masz rację, że w pewnym momencie były prawie połową całego kontentu. Najbardziej irytuje mnie to, że zdjęcia się nie pokazują. Jeśli klikam 'obserwuj' to znaczy, że chcę tę osobę obserwować. Wchodzę czasem na konta osób, które obserwuję i nagle okazuje się, że jest 10 zdjęć których nigdy nie widziałam, mimo tego, że wchodzę w aplikacje regularnie i ostatnie odświeżenia pokazują mi zdjęcie które juz mam polubione. Totalnie bez sensu. Może w Instagramie zmieniła się góra? Jakiś nowy zarządzający, który wymyśla dziwne pomysły? Nie mam pojęcia.
OdpowiedzUsuńJa też raczej na posty sponsorowane, ale tylko jeśli są normalne / takie jakie mnie interesują. No bo heloł!?! Skoro na moim insta pojawiają się książki, to chyba normalne że wolę reklamy księgarni internetowych od reklam prezerwatyw! ( Takie też mi się wyświetlały ;_;)
Usuńno właśnie. co do postów sponsorowanych - specjalnie zwróciłam uwagę na to co się wyświetla, bo też nic do nich jako tako nie mam - rozumiem, że firmy jakoś muszą sobie radzić w pozyskiwaniu klientów. Jednak fajnie by było gdyby bardziej odnosiły się do tematu i lokalizacji (szczególnie, że ja ją dodaję).
UsuńMyślę, że im się po prostu nie chce bawić w takie precyzyjne wyświetlanie reklam. Prezerwatywy poszły pewnie do wszystkich jak leci z przedziału 18-30. A producenci pewnie zapłacili kupę kasy żeby wyświetliło się wszystkim.
UsuńJa mam konto od 2013 roku :) i na początku przeglądałam tylko psy i domy :D teraz tematycznie koty :D jedzenie :D jak na fejsie dostaje bany za wszystko do tego stopnia że musiałam się zweryfikować dowodem osobistym tak na insta się mnie nie czepiają. może też inaczej że wykupuje reklamy. Jestem tym opłacalnym użytkownikiem. Nawet mi się wydaje, że może w taki sposób utrudniając tam życie a póki co będąc potęgą zachęcają o wykupowania treści sponsorowanych...
OdpowiedzUsuńtypu masz dużą popularność, dzięki insta...tagom , daj nam zarobić...
a nie myślałaś o twitterze? pintreście? - mnie oba nie do końca przekonały bo są dziwne :)
mi tylko przeszkadza brak chronologii.
jakoś ani twitter ani pinterest mnie nie przekonują. mam tam konta ale są dla mnie jakieś takie właśnie.. dziwne :D
UsuńDo pewnego momentu dość irytował mnie spam rozdaniowy, zwłaszcza dziesięć fotek tego samego konkursu pod rząd, ale odkąd pojawiły się sponsorowane, żadne udostępnienie rozdaniowe nie jest w stanie mnie wyprowadzić z równowagi. U mnie wyświetlają się najczęściej jakieś kiczowate chińszczyzny, które czasem w ogóle nie wiem, co reklamują... Co do chronologii postów, to aż tak drastycznych dziur nie mam, o ile sprawdzam i lajkuję regularnie ;) Raczej mnie te zmiany póki co nie odstraszą, ale nerwy nadpsute :<
OdpowiedzUsuńSmutno pozdrawiam
PytamKsiazki
Uf.. ja tylko raz czy dwa zrobiłam rozdanie z udostępnianiem zdjęcia, później z tego zrezygnowałam bo również mnie zalewała fala gorąca przeglądając tablicę :D na chińszczyznę jeszcze nie trafiłam :D haha.. ale to i tak by mi bardziej odpowiadało niż pieluchy i fryzjerzy z Warszawy :D
UsuńNajbardziej irytujące są wszechobecne reklamy, czyli dokładnie to o czym tu wspomniałaś...i brak chronologii.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Kasiaiksiazki.blogspot.com
Zgadzam się, szczególnie denerwuje mnie chronologia i to, że zmniejsza aktywność. Aż odechciewa się korzystać, skoro większość nie widzi tego, co dodaję.. :(
OdpowiedzUsuńOby to się poprawiło. Reklam sponsorowanych też mam już dość, nawet nie są tematyczne. Szkoda gadać.
Fajny post, pozdrawiam,
sunreads.blogspot.com
Ja mam nadzieję, że przestaną w końcu na nowo robić jakieś dziwne aktualizacje.. poza tym - tak jak jeszcze przeżyje te zasięgi, to wkurza mnie STRASZNIE ten brak chronologii. Porażka :(
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :)
siemamoniaczyta.blogspot.com
Niestety z tego co się orientuję do chronologii nie mają zamiaru wracać. :(
Usuńaaa czyli "dobre zmiany" zataczają szerokie koło :) hahahaha:P
OdpowiedzUsuńszczerze nie zauważyłam takich problemów u siebie, ale widocznie za mało lajkowałam profile :P co nie zmienia faktu, że jest to denerwujące.
reklamy mnie też denerwują, bo czasem rzeczywiście kompletnie nie są dostosowane do użytkownika:/
pozdrawiam
zaczytanamona.blogspot.com
Z tą chronologią to jakiś żart :c Nie raz myślę, że jestem na bieżąco, skomentuję, a potem okazuje się, że ten post został opublikowany 3 dni temu. Co gorsza, wiele stron zmieniło się na niekorzyść. Nie tylko instagram, ale także blog.pl czy moblo.. Naprawdę szkoda. Przepadł cały urok i zatarł się główny cel takich portali :c
OdpowiedzUsuńa co się zmieniło, bo z blog.pl ani moblo nawet nie korzystałam i w przypadku tego drugiego nawet nie wiem co to (?) hm..
UsuńRównież nie podobają mi się te nowe zmiany. Posty sponsorowane często nie trafiają w mój gust i zniechęcają do przeglądania tablicy :( Naprawdę lubię tę aplikację, bo zdjęcia stanowią bardzo ważny element mojego życia, są jedną z pasji. Kiedy jednak na tablicy zamiast zdjęć książek, kotów czy pięknych włosów wyświetlają mi się jakieś restauracje to naprawdę czuję się totalnie zniechęcona.
OdpowiedzUsuńWedług mnie to co się dzieje teraz z instagramem to jakaś porażka. Nie po to obserwuje się ludzi, żeby wyskakiwały same posty sponsorowane, albo takie sprzed kilku dni. Najsmutniejsze jest to, że jak wchodzę na moje ulubione profile to nagle okazuje się, że conajmniej kilku zdjęć nie widziałam. Czy instagram doprowadzi teraz do tego, że będzie trzeba zmniejszyć ilość obserwowanych osób, żeby widzieć posty tych ukochanych profili? Strasznie ograniczające stało się to wszystko. To takie przykre. :(
OdpowiedzUsuńno niestety tak jest i chyba do tego to wszystko zmierza.. :(
UsuńHej Beatko,
OdpowiedzUsuńJa na Instagramie jestem d stycznia tego roku i muszę przyznać, że to, co mnie denerwuję to właśnie chronologia. Do sponsorowanych postów jakoś się przyzwyczaiłam, ale strasznie mnie wkurza, że nie widzę niektórych postów. Wchodzę na IG dzień w dzień i lajkuję wszystko co jest, a tu ostatnio okazało się po wejściu na czyjś profil, że chyba 5 ostatnich postów w ogóle nie widziałam! To jest straszne bo w ten sposób ta osoba też traci... i chyba właśnie to jest odpowiedź na pytanie, które ostatnio chodzi mi po głowie: Mam ponad 500 obserwujących, a pod zdjęciami na ogół około 150 serduszek. Wiesz, nie chodzi o lajki tylko teraz zastanawiam się, czy przypadkiem nie jest to spowodowane właśnie tym, że moje posty mogą się komuś nie wyświetlać... :/
Miałam konto firmowe przez tydzień - beznadzieja, jeszcze więcej tych reklam i spamu.
A co do tych tagów, to mnie mega przeraziłaś... :O
Ja zawsze używam takich samych...ale chyba sporo osób tak robi..
Bardzo bym nie chciała żeby IG zepsuł się jak Facebook... Powiedzmy sobie szczerze, że to właśnie ta bookstagramowa społeczność była dla wielu z nas (a na pewno dla mnie) motywacją do założenia bloga. Nie wyobrażam sobie, że tak nagle teraz miałoby tego nie być...
Dokładnie jest tak jak piszesz! Jednak pewnie prędzej czy później tej reszcie też się wyświetlisz. Mi ostatnio ktoś napisał w komentarzu, że właśnie mu się wyświetliło moje zdjęcie po 2tyg. Marne szanse że się nie zepsuje jak fb, szczególnie że jest już od dawna jego własnością. No cóż pozostaje nam liczyć że nadal do naszej społeczności będą dochodzić nowe, fantastyczne osoby a motywacja będzie tylko rosnąć! Pozdrawiam :*
UsuńTa chronologia jest straszna! Odświeżam stronę główną co najmniej kilkanaście razy dziennie i dostaję szału kiedy widzę pierwszy raz post dodany... 6 dni temu...
OdpowiedzUsuńraczej już nic tego nie zmieni... przestałam się pzejmować rzeczami na które nie mam wpływu.
Usuńmiłego dnia. :* :)