Seria ~ Polowanie na Pliszkę - Hanna Greń
Książki jakie ukazały się w serii to:
- Jak kamień w wodę
- Światełko w tunelu.
O całej serii dowiedziałam się za sprawą premiery drugiego tomu, ale głupio byłoby czytać drugi nie znając fabuły pierwszego.
Tak więc dzisiaj krótka recenzja zbiorcza obu części.
Pierwszy tom przeczytałam w jeden wieczór, więc łatwo można dojść do wniosku, że to dość szybko jak na mnie, ale powodem tutaj jest zapewne gatunek jaki autorka reprezentuje. Bo są przecież aspekty psychologiczne - które w książkach i filmach uwielbiam, akcja dzieje się szybko a i najważniejsze - zakończenie, które zwaliło mnie z nóg. 3X TAK dla tej książki.
Powieść posiada wszystkie te cechy, które w literaturze lubię najbardziej. Czyta się szybko, wszystko jest uporządkowane. Nie ma jakiś dziwnych nikomu nie potrzebnych opisów, ani zawiłości. Wszystko dopracowane na tip-top. Czytelnik się nie męczy, tylko chłonie całą powieść w mgnieniu oka.
Autorka w tej części poruszyła bardzo wiele ważnych kwestii, które są jakby nie było ponadczasowe, m.in samo pokazanie jak przewrotne może być życie, czy relacje międzyludzkie - niekoniecznie te dobre. Więcej nie zdradzę, bo nie chcę spoilerować :)
Za zakończenie miałam ochotę Panią Hannę zabić... ale przecież właśnie takie - zaskakujące i intrygujące lubię najbardziej :)
Drugi tom to już zupełnie inna historia... główna bohaterka, mnie bardzo mocno irytowała od samego początku jak się tylko pojawiła, momentami myślałam, że zwyczajnie odłożę tę książkę i dam sobie spokój. Ale byłam ciekawa.. bo autorka ma wyjątkowy dar wzbudzania w czytelniku ciekawości. Tyle, że w tej historii nawet lekkie i przyjemne pióro Pani Hanny nie pomogło... Cała historia okazała się jakaś taka nijaka.
O ile pierwszą część oceniam na mocne 9/10, tak dla drugiego tomu mogę dać tylko 5/10.
Mimo wszystko polecam sięgnąć po literaturę Pani Hanny, gdyż ma na prawdę dar lekkiego pióra. Mało jest polskich autorów, których czytam i których czyta się dobrze. Panią Hannę wpisuję na listę autorów, do których będę wracać, za tom pierwszy, który był świetny - ale jeśli jeszcze raz popełni książkę w stylu tomu drugiego to nie będzie przebacz...
Za książki dziękuję



ja się trochę zraziłam okładką, wiem nie ocenia się książki po okładce :p ale jak piszesz, że porusza aspekty psychologiczne to zaczyna się robić ciekawie ;) i jeszcze ten kociak na okładce pierwszego i drugiego tomu :) - jest boski :) może też dam szansę pani Greń? zobaczymy :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
zaczytanamona.blogspot.com
Zawsze warto próbować nowych doznań - książkowych rzecz jasna :) miłego czytania :*
UsuńPrezentuje się ciekawie, ale ostatnio czuję, że potrzebuję odskoczni od tego typu książek. Ale będę mieć na uwadze, kiedy już postanowię wrócić ;)
OdpowiedzUsuńWiesz.. ja właśnie chyba też. Potrzebuje czegoś lekkiego i przyjemnego.
OdpowiedzUsuńGodna uwagi! Tak jak już wspomniałaś, mało jest ciekawych polskich autorów. Więc czemu nie dać jej szansy?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
bookwormpl.blogspot.com